Panie Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości. Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego. Wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem. Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie. Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek. Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku. Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie. Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc. Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi. Oddaję siebie samego do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.
facebook.com/reel/775421011543132 Jezus przyszedł na świat, aby uwolnić nas od więzi grzechu. Nie trzymał się z dala od ludzkiej nędzy, nie uratował nas z daleka. Bóg stanął na ziemi, przyjął nasze ciało, wszedł do naszej historii i szedł wśród nas. Wieczne Słowo stało się człowiekiem, aby dotknąć naszych ran, dźwigać nasze bóle . Na Krzyżu Chrystus wziął na siebie ciężar grzechu, który odciągnął nas od Ojca i swoją Krwią otworzył na nowo drogę do pojednania. To nie był tylko gest miłosierdzia, ale akt nieskończonej miłości. Bóg zbliżył nas do siebie, aby nikt inny nie mógł powiedzieć: "jestem sam". Przyszedł, aby zabrać to, co utracone, podnieść to, co upadło, i przywrócić człowiekowi godność syna. Wolność, którą oferuje Jezus, nie jest powierzchowna. Dociera do serca, uzdrawia duszę i daje nadzieję. Ci, którzy pozwalają się przez Niego odnaleźć, już nie chodzą uwięzieni w ciemności, ale uczą się żyć w świetle łaski. Chrystus przyszedł na świat, aby nas zbawić. A Jego …Więcej
Modlitwa na Wielki Czwartek ( z 1887r) Ta wielkoczwartkowa modlitwa podpowie ci, o co dziś prosić i za co dziękować Bogu. Odmówiona rano, wprowadzi cię w atmosferę Ostatniej Wieczerzy i pomoże lepiej przeżywać wieczorną liturgię i cud Eucharystii. Mój Boże! Jakże wielka jest miłość Twoja dla ludzi, jaką nas ukochałeś do śmierci! Tak wiele wycierpiałeś przez nas i dla nas na ziemi, a jednak, kiedy nadeszła godzina odejścia do chwały Ojca Twojego, chciałeś między nami pozostać i pod tajemniczą chleba postacią dałeś nam Ciało i Krew Swą Przenajświętszą, aby nam była na ukojenie tęsknoty i ugaszenie pragnienia. O Jezu mój najdroższy! Upadam z wdzięcznością na kolana przed Tobą i dobroć Twą uwielbiając, błagam Cię, racz sprawić, aby serce moje godnym się stało przyjęcia tego anielskiego chleba! Bądź mi pomocą w zasłużeniu na szczęście uczestniczenia w tej świętej wieczerzy do jakiej zawezwałeś Twych uczniów i naucz mnie naśladować tę miłość i pokorę, jakiej tak wielki przykład nam …Więcej
Na szczęście katolików obrządku rzymskiego "Triduum Paschalne" Novi Ordinis z jego bezbożnymi aberracjami (m.in. heretycką "modlitwą" za żydów wiarołomnych) nie dotyczy.
MEDYTACJA O WIELKANOCNEJ SPOWIEDZI. Może być święconka, mogą być pieśni o zmartwychwstaniu, mogą być białe obrusy, światło paschału i uroczyste „Alleluja”, ale jeśli serce pozostaje zamknięte w grzechu, człowiek wciąż stoi przed grobem, a nie po stronie życia. Wielkanoc nie jest dekoracją religijną, ani wzruszającym wspomnieniem o Jezusie. Wielkanoc jest przejściem ze śmierci, do życia. A jak ma powstać do życia ten, kto nie chce pozwolić Chrystusowi wejść w swoje rany, winy, brud, wstyd i ciemność? Grzech nie jest drobiazgiem. Grzech jest śmiercią duszy. Odbiera pokój, rozbija wewnętrznie, oddziela od Boga i sprawia, że człowiek, nawet jeśli się uśmiecha, nosi w sobie noc. Można przez długi czas udawać, że wszystko jest w porządku. Można przyzwyczaić się do życia bez łaski, można zagłuszać sumienie, można mówić sobie, że „nie jest aż tak źle”. Ale grzech zawsze zamyka człowieka w grobie. Czasem ten grób jest z kamienia pychy, czasem z lęku, czasem z nieczystości, czasem z nienawiści …Więcej
„MACIE KREW NA RĘKACH!” – WSTRZĄSAJĄCE SŁOWA PAPIEŻA W WATYKANIE! To miała być radosna uroczystość Niedzieli Palmowej, ale nikt nie spodziewał się tak bezlitosnego uderzenia ze strony Stolicy Apostolskiej. Papież Leon XIV, stojąc przed tysiącami wiernych na placu św. Piotra, przerwał milczenie i w niezwykle ostrych słowach zwrócił się bezpośrednio do światowych liderów. To wystąpienie przejdzie do historii jako jedno z najmocniejszych w całym jego pontyfikacie. Atmosfera w Watykanie zgęstniała, gdy Ojciec Święty przytoczył prorocze słowa, które brzmiały jak akt oskarżenia. Czy to ostateczne zerwanie z dyplomacją na rzecz twardej prawdy? Czyje modlitwy – według papieża – zostaną kategorycznie odrzucone przez Boga i dlaczego Leon XIV zdecydował się na tak dramatyczny apel właśnie teraz? Macie krew na rękach. Wstrząsające słowa papieża …
Postać Judasza nie jest w Biblii jednowymiarowa, ale jego droga prowadzi do bardzo jasnego końca. Jest jednym z Dwunastu, powołanym przez samego Jezusa (por. Mk 3,19), uczestniczy w Jego misji, słucha słowa, widzi znaki. A jednak Ewangelia Jana stawia obok tego faktu twardą diagnozę: „czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem” (J 6,70). Już w tej chwili pojawia się napięcie: bliskość Jezusa nie gwarantuje wierności. Ewangelie stopniowo odsłaniają przyczynę upadku. Judasz nie jest tylko ofiarą okoliczności. „Był złodziejem i mając trzos, wykradał to, co składano” (J 12,6). Zdrada nie zaczyna się w Wieczerniku – dojrzewa wcześniej, w ukrytych wyborach serca. Chciwość, przywiązanie do pieniędzy, podwójne życie – to nie są drobne słabości, ale przestrzeń, w której zło zapuszcza korzeń. Kulminacja następuje w momencie zdrady. „Wtedy szatan wszedł w niego” (Łk 22,3). To zdanie nie znosi odpowiedzialności Judasza, lecz pokazuje, dokąd prowadzi otwarcie się na grzech …Więcej
Wielki Tydzień. Wielki Tydzień - czas bezpośrednio poprzedzający Święta Wielkanocne - wykształcał się w liturgii stopniowo. Początkowo sam post przed Wielkanocą trwał zaledwie 3 dni. Z czasem wprowadzono okres 40-dniowego postu - i wyróżniono Wielki Tydzień. Na treść wydarzeń Wielkiego Tygodnia składają się triumfalny wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową, ostatnie dyskusje Chrystusa z Sanhedrynem w świątyni, przepowiednie Chrystusa o zburzeniu Jerozolimy i o końcu świata, Ostatnia Wieczerza i Męka Pańska, wreszcie chwalebne Zmartwychwstanie. Obrzędy liturgiczne tych dni są tak skomponowane, aby ułatwić odtworzenie wydarzeń bezpośrednio związanych z tajemnicą odkupienia rodzaju ludzkiego, pobudzić do refleksji i wielkiej wdzięczności, doprowadzić do pojednania z Bogiem w sakramencie pokuty, odnowić w Kościele pierwotną gorliwość w służbie Bożej. Wielki Tydzień ma tak wysoką rangę w liturgii Kościoła, że nie dopuszcza nawet uroczystości. Gdyby zaś takie wypadły, …Więcej
No taka tam hagada dla nowo-obrzędowców. Parę przykładów. Pierwsza pół-prawda czyli nieprawda nr 1: "Wielki Tydzień- czas bezpośrednio poprzedzający Święta Wielkanocne - wykształcał się w liturgii stopniowo. Początkowo sam post przed Wielkanocą trwał zaledwie 3 dni. Z czasem wprowadzono okres 40-dniowego postu - i wyróżniono Wielki Tydzień." Prawda: Tradycja Wielkiego Tygodnia sięga starożytności i jest notowana w IV w. - jak tylko Kościół po okresie prześladowań mógł otwarcie sprawować swój kult. Opisuje ją np. pątniczka z Galii do Ziemi Świętej w IV w. Egeria czy też Etheria: Pielgrzymka Egerii (8): Wielki Tydzień Pół-prawda czyli nieprawda nr 2: "Nazwa tego dnia pochodzi od wprowadzonego w XI w. zwyczaju święcenia palm. " Wspomniana wyżej Egeria opisuje procesję z palmami jako zwyczaj w Jerozolimie już w IV w.: "A gdy zbliża się godzina jedenasta, odczytywany jest fragment Ewangelii, w którym dzieci niosąc gałązki i palmy, spotkały Pana mówiąc:Błogosławiony, który …Więcej