Prościej się nie da. Na spokojnie. Bez hejtu. Oto główne i przemilczane przez polski rząd szczegóły dot. programu SAFE:
ad. 1) Art.8 rozporządzenia SAFE:
„4. We wszystkich przypadkach Komisja informuje zainteresowane państwo członkowskie o swojej ocenie wniosku, podając uzasadnienie swojej oceny.”
Komisja Europejska, której członkowie nie są wybierani w demokratycznych wyborach, będzie oceniać wniosek o pożyczkę SAFE suwerennego kraju. Komentarz zbędny.
ad. 2) Pkt 25 rozporządzenia SAFE:
„W trakcie realizacji planów, w przypadku gdy Komisja uzna, że plany te nie spełniają warunków ustanowionych w niniejszym rozporządzeniu, państwa członkowskie powinny mieć możliwość zmiany tych planów.”
Komisja Europejska w tym punkcie zostawia sobie furtkę do szerokiej interpretacji, tworząc możliwość politycznego nacisku i wpływania na zakres suwerennych planów obronnych Polski. Polskie zakupy w ramach programu SAFE mają być w pełni kontrolowane przez Komisję. I nikomu to w Warszawie nie przeszkadza.
ad. 3) Pkt 17 rozporządzenia SAFE:
„W pewnych okolicznościach powinno być możliwe zastosowanie odstępstwa od zasady, zgodnie z którą wykonawcy i podwykonawcy biorący udział w zamówieniu realizowanym na zasadzie współpracy wykorzystują infrastrukturę, obiekty, aktywa lub zasoby zlokalizowane na terytorium państwa członkowskiego, państwa EOG– EFTA lub Ukrainy oraz nie podlegają kontroli ze strony państw trzecich lub podmiotów z państw trzecich. W tych okolicznościach podmiot prawny mający siedzibę w Unii, państwie EOG–EFTA lub Ukrainie, wykorzystujący infrastrukturę, obiekty, aktywa lub zasoby zlokalizowane poza terytorium państwa członkowskiego, państwa EOG– EFTA lub Ukrainy lub kontrolowany przez państwo trzecie lub podmiot z państwa trzeciego powinien mieć możliwość uczestniczenia, pod warunkiem że spełnione są rygorystyczne warunki dotyczące interesów Unii i jej państw członkowskich w zakresie bezpieczeństwa i obrony, jak ustanowiono w ramach WPZiB zgodnie z tytułem V Traktatu o Unii Europejskiej (TUE).”
Punkt 17 brzmi nieco zawile, ale w skrócie - pozwala, aby w programie mogły być uwzględniane także zagraniczne firmy zbrojeniowe i zagraniczni podwykonawcy (spoza EU). O tym zapisie mało się mówi publicznie. A szkoda, bo konsekwencje mogą być poważne.
Ad. 4) Art.12 rozporządzenia SAFE:
„4. Jeżeli w wyniku oceny, o której mowa w ust. 3, Komisja stwierdzi, że wniosek o płatność, o którym mowa w 2, jest niezadowalający, zawiesza się płatność całości lub części pożyczki.”
Tutaj również komentarz zbędny. Ktoś z rządu może wytłumaczyć Polakom jak rozumieć stwierdzenie, że Komisja może zawiesić płatność całości lub część pożyczki, gdy wniosek w jej ocenie będzie... „niezadawalający”? Ktoś kontroluje to, jak zawsze „zadowolić” Komisję?
Ad. 5) Art.22 rozporządzenia SAFE:
„1. Komisja i państwa członkowskie mogą angażować się w działania komunikacyjne w celu zapewnienia eksponowania Unii w odniesieniu do pomocy finansowej przewidzianej w odpowiednich europejskich planach inwestycji w przemysł obronny, między innymi poprzez wspólne działania komunikacyjne z zainteresowanymi organami krajowymi, z należytym uwzględnieniem wymogów bezpieczeństwa. Komisja może, w stosownych przypadkach, zadbać o to, by za pośrednictwem oświadczenia o źródłach finansowania informowano o wsparciu udzielonym w ramach instrumentu SAFE i potwierdzano takie wsparcie.
2. Państwa członkowskie korzystające z pomocy finansowej w ramach instrumentu SAFE zapewniają eksponowanie pomocy finansowej Unii, przy właściwym uwzględnieniu wymogów bezpieczeństwa, w tym w stosownych przypadkach przez umieszczenie symbolu Unii i odpowiedniego oświadczenia o finansowaniu w brzmieniu „sfinansowane ze środków Unii Europejskiej – SAFE”, w szczególności podczas promowania zamówień realizowanych na zasadzie współpracy i ich rezultatów, poprzez dostarczanie spójnych, skutecznych i proporcjonalnych ukierunkowanych informacji przeznaczonych dla różnych grup odbiorców, w tym dla mediów i opinii publicznej.”
Zapis również jest ogólny i długi. Niemniej Unia, która grosza nie daje Polsce w ramach programu SAFE, wymaga, aby Polska eksponowała „pomoc finansową” Unii i umieszczała symbol UE w trakcie zamówień. Czyli polski rząd zgodził się, aby promować Unię za to, że Polska może wziąć i spłacić swoją pożyczkę. Przyznam, że ciekawy patologiczny koncept marketingowo-polityczny.
Ad. 6) Wniosek do Komisji Europejskiej
Polska we Wniosku obszernie opisuje zamiar przekazywania części sprzętu Ukrainie. W ramach programu SAFE. Bezpłatnie. A my… tymczasem będziemy spłacać pożyczkę. Ten punkt niech Polacy ocenią sami.
Polską armię należy wzmacniać, ale sposób w jaki polski rząd chce to zrobić, jest katastrofalny. Bruksela wchodzi nam a głowę. A my - Polska, na to pozwalamy.